Z nauk ojców, starszych pustyni – część piąta
Był człowiek imieniem Dakiasz, który mieszkał na górze w Jerozolimie. W ogóle z nikim się nie modlił i nagle odważył się służyć we Mszy […]
Był człowiek imieniem Dakiasz, który mieszkał na górze w Jerozolimie. W ogóle z nikim się nie modlił i nagle odważył się służyć we Mszy […]
ذكروا عن أحدِ الإخوةِأنه كان مجاوراً لشيخٍ من المشايخ له فضلٌ، فكان يدخل في قلايتِه كلَّ يومٍ ويسرق ما يجده
وقال أيضاً: «لو أننا نحبُّ اللهَ مثلما نحبُّ أصدقاءَنا، لكنا مغبوطين، لأنني رأيتُ مَن أحزن صديقَه، فلم يجد هدوءاً حتى
Mówiono, że jeden z ojców siedział na odległej prerii i milczał, aż pewnego dnia jego uczeń zapytał go: „Dlaczego, ojcze?”
Niech brat, który zostaje z wami, będzie jak syn i uczeń, a jeśli popełni błąd i coś zepsuje, upomnij go i wyjaw mu swój błąd, aby nie wrócił.
أتى لصوصٌ إلى قلايةٍ في وقت الصلاةِ، فقال القسيس للإخوةِ: «اتركوهم يعملون عملَهم، ونحن نعمل عملَنا». قال أخٌ لشيخٍ: «لماذا
جاء عن الأب إلاديوس أنه أقام بالإسقيط عشرين سنةً بقلايةٍ، لم يرفع عينيه لينظرَ سقفَها، وكان طعامُه خبزاً وملحاً دائماً،
قال القديس دوروثاؤس: إنه لا شيء أردأ من الدينونةِ للإنسان، لأن بسببها يتقدم إلى شرورٍ ويسكن في شرورٍ، فمن دان
– إنك تطلب الكثير. لا يمكن أن يصير المرء عالم “صلاة” ما لم يجاهد هو شخصياً فيبدأ هذا العمل العقلي
Powiedziałem mu: Jeśli dobrze zrozumiałem, z pewnością można to osiągnąć poprzez ascezę, przebudzenie i modlitwę do Jezusa. Ale przepraszam
Przejdźmy teraz do sedna sprawy z wiarą, miłością i drżeniem, bo gdy mowa o Trójcy, aniołowie drżą przed jej grozą. 1- „Wierzę w jednego Boga”